Raport upraw – tydzień 18 (2017)

Polska północno-zachodnia

Pierwszy tydzień maja przyniósł chłodną temperaturę i opady, czyli kontynuację pogody, z jaką mieliśmy do czynienia przez znaczną część kwietnia. Na wielu plantacjach widoczne są negatywne skutki aury w postaci przebarwień roślin oraz zahamowania ich wzrostu.  Aplikacja preparatów o działaniu biostymulacyjnym pomoże złagodzić negatywny wpływ stresu na rośliny, z którym mają one do czynienia od dłuższego czasu. Warto rozważyć opryski FoliQ Aminovigor w dawce 2 – 3 l/ha lub FoliQ Ascovigor w dawce 2 – 3 l/ha (albo ich mieszaninę  w dawce po 1,5 l/ha każdego). Stosowanym od lat preparatem w takich sytuacjach jest również Nutri-Phite PGA w dawce 0,75 l/ha. Przed nami również zabieg „na opadanie płatka”  w rzepakach. Tym bardziej warto wykorzystać ten przejazd i dodać wyżej wspomniane nawozy w celu lepszego odżywienia roślin. Podobne rozwiązanie rekomendujemy  w pszenicach. Po tak stresującym okresie warto wykonać dodatkowy zabieg złożony tylko z biostymulantów, aby pobudzić rośliny i pomóc im w tak ciężkim dla nich okresie.

 

Rzepaki w większości przypadków zaczęły kwitnąć w pierwszych dniach maja, czyli około 7 dni później niż w ubiegłym roku. Z powodu dużych chłodów nie obserwowano dużej presji słodyszka. Mamy wiele sygnałów o pojawiających się pęknięciach wzdłuż pędów rzepaku, fioletowych przebarwieniach oraz brązowych pąkach kwiatowych. Są to niewątpliwie negatywne skutki zimna. Przed nami wspomniany już zabieg związany z chorobami towarzyszącymi fazie opadania płatków kwiatowych.

Buraki, które zostały zasiane bardzo wcześnie, zgniły w glebie i nie powschodziły. Część rolników musiała ponownie obsiać swoje pola. Te rośliny, które powschodziły, ucierpiały z powodu przymrozków, jednak przy sprzyjających warunkach pogodowych powinny przetrwać. Jednym z dominujących czynników stresogennych przy dotychczasowym przebiegu pogody były zabiegi herbicydowe. Oczekuje się przynajmniej kilku dni ciepłej pogody. Niewątpliwie korzystnie wpłynęłoby to na regenerację buraków oraz umożliwiłoby wykonania kolejnych zabiegów herbicydowych.

Na plantacjach kukurydzy sytuacja zaczyna się również komplikować. Większość gospodarstw czekała bardzo długo i rozpoczęła siewy pod koniec kwietnia – obecnie jesteśmy w połowie siewów. W niektórych miejscach kukurydza zasiana na początku kwietnia do tej pory nie powschodziła i nie wiadomo, czy w ogóle wzejdzie. Rolnicy zaczynają rozważać rozwiązania herbicydowe.

Łubin: mimo powszechnie panującej opinii o tym, że łubiny są dość odporne na przymrozki, wiele plantacji ucierpiało z powodu zimnych nocy.

 

Polska południowo-wschodnia

W pierwszym tygodniu maja panowała aura przypominająca listopad: chłodne noce, wiatr  i ciągłe opady deszczu. W niektórych rejonach poziom wody w rzekach przekracza stany alarmowe, a pola są nasiąknięte wodą jak gąbka. Rowy melioracyjne nie nadążają z odprowadzaniem ilości wody z ulewnych deszczy, co prowadzi do tworzenia się w zagłębieniach zastoisk wodnych,
a w konsekwencji do wymoknięć roślin.

 

Rzepaki: pod koniec ubiegłego tygodnia rozpoczęło się kwitnienie na plantacjach, które można obecnie ocenić na 20%. Po stopnieniu śniegu na wielu plantacjach rośliny są mocno powyginane, połamane i popękane. Straciły również część ulistnienia, co może prowadzić do spadku plonu w wyniku zaburzonej gospodarki azotu w roślinach (brak organów, w których zmagazynowany był azot). Należy się liczyć również z porażeniami łanów przez choroby. Warto włączyć do zabiegów fungicydowych preparaty o działaniu biostymulacyjnym, np. FoliQ Aminovigor 2 – 3 l/ha, FoliQ Ascovigor 2 – 3 l/ha lub Nutri-Phite PGA w dawce 0,75 l/ha.

Przy obecnych niskich temperaturach warto rozważyć zastosowanie preparatu zawierającego prochloraz, który zapewni ciągłość ochrony uszkodzonych roślin. Chwilowe ocieplenia determinują naloty słodyszka i chowaczy na plantacje. Biorąc pod uwagę temperatury i fazę kwitnienia, należy wziąć pod uwagę acetamipryd.

 

Zboża ozime: pszenżyta są dobrze wykształcone, gęste i dobrze wybarwione. Nie odczuły niesprzyjających warunków pogodowych. W dole gęstych łanów bez trudu można znaleźć mączniaka. Warto zastosować zabieg interwencyjny przy użyciu fenpropimorfu, który działa w temperaturach niższych niż 12°C, ale przy zastosowaniu w mieszaninie dobrego triazolu, który rozszerzy zakres zwalczanych chorób, a te niewątpliwie pojawią się przy wzroście temperatur.

Pszenica: plantacje są po pierwszych zabiegach lub w ich trakcie (pogoda skutecznie uniemożliwia ich wykonywanie). Nie obyło się bez uszkodzeń związanych z nagłym spadkiem temperatury
i opadami śniegu, co widać na przypalonych końcówkach liści. Nawożenie azotem jest na poziomie 140 do 170 kg/ha i niebawem należy przygotować się na aplikację dawki na kłos. Nie odnotowuje się większego problemu z chorobami.

Zboża jare znajdują się w fazie krzewienia i trwają zabiegi odchwaszczające. Mimo niskich temperatur powoli ustępują uszkodzenia po przymrozkach (jęczmień jary). Do chwili obecnej zostało zastosowane nawożenie azotowe pogłówne w ilości około 100 kg/ha.

Trwają siewy kukurydzy, ale warunki są fatalne. W licznych przypadkach nie można nawet uprawić, pola, a tym bardziej dokonać siewu, w rezultacie udaje się wysiać ok. 30 – 40% powierzchni. Oczekuje się na wykonanie doglebowej ochrony herbicydowej, jednakże wiele wskazuje na to, że wielu rolników zdecyduje się na odchwaszczana nalistnie.

Dużą uwagę trzeba będzie przywiązać do nadrobienia strat w terminie siewu i początkowym wzroście roślin. Będą potrzebne biostymulatory i nawozy dolistne z „szybkim fosforem” (z wykorzystaniem rekomendowanych powyżej produktów), co pozwoli zniwelować straty i przyspieszy dojrzewanie.

 

Warmia i Mazury

W przypadku zbóż obserwuje się niepokojący poziom porażenia chorobami podsuszkowymi. W wielu sytuacjach niesprzyjające warunki (niskie temperatury) przyczyniły się do obniżenia skuteczności zabiegów fungicydowych. Na licznych plantacjach można zaobserwować uszkodzenia roślin po zastosowaniu regulatorów wzrostu przy panujących niskich temperaturach. Na plantacjach pszenżyta ozimego obserwuje się wysoki poziom porażenia mączniakiem.

Rzepaki znajdują się na początku kwitnienia, czyli ich wegetacja jest nieco mniej zaawansowana w porównaniu do lat poprzednich. Na plantacjach, na których nie były stosowane fungicydy lub zabieg był wykonany w niewłaściwym terminie lub w niekorzystnych warunkach pogodowych, zauważalne jest porażenie chorobami. Wystąpiły naloty słodyszka, średnio w ilości 8 sztuk na pędzie kwiatowym.

W uprawach roślin strączkowych można zaobserwować charakterystyczne przebarwienia po zastosowaniu herbicydów opartych o chlomazon.

Posiana kukurydza jeszcze nie wschodzi.

 

Polska południowo-zachodnia

W regionie południowo-zachodniej Polski odnotowuje się przelotne opady deszczu. Temperatury, podobnie jak w innych regionach kraju, były bardzo niskie jak na tę porę roku, tj. 4 – 7 °C.

Pszenice siane w okresie wrzesień/październik znajdują się w fazie 3. kolanka. Nie ma widocznych objawów chorobowych, można jedynie zaobserwować lokalne występowanie mączniaka. W pszenicach sianych po kukurydzy wykonywane są zabiegi herbicydowe oraz stosowane są regulatory wzrostu.

Jęczmień ozimy znajduje się w fazie liścia flagowego i zasadniczo nie odnotowuje się porażenia chorobami.

Rzepaki występują w fazie luźnego pąka, sporadycznie obserwowane są naloty słodyszka.

W burakach, które występują w fazie liścieni wykonano już drugi zabieg herbicydowy.

Kukurydza siana pod koniec kwietnia nadal nie wzeszła. Wciąż trwają siewy tej rośliny.

 

***

Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym  użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.

Poprzedni artykuł
Raport sadowniczy – rośliny jagodowe (początek maja)
route_baner
Następny artykuł
Raport sadowniczy - połowa maja