10.04.2018r

Raport upraw – tydzień 15 (2018)

Ostatnie trzy tygodnie charakteryzowała bardzo zmienna aura pogodowa. Poniższa grafika pokazuje pokrywę śnieżną w dniu 18 marca, która chroniła uprawy przez siarczystym mrozem i porywistym wiatrem, przekraczającym miejscami 70 km/h. Sytuacja różniła się jednak zależnie od regionu kraju. Szczegóły naszych obserwacji przedstawiamy w dalszej części raportu.

Region Warmii i Mazur

Nie mamy dobrych informacji z tego regionu. Niska temperatura i silny wiatr spowodowały, że wyniki wszystkich testów przezimowania, wykonanych przed wystąpieniem tych niesprzyjających warunków pogodowych, wymagają weryfikacji.

Fot. Po lewej rzepak ozimy (plantacja do likwidacji), po prawej pszenica ozima.

Na zdjęciach można zauważyć, że rośliny są w słabej kondycji, a ich liście zostały wysmolone przez mróz i wiatr. Sytuację mogła uratować tylko odpowiednia dawka azotu (forma azotanowa), która podziałałaby pobudzająco na rośliny, stymulując je do regeneracji i wzrostu. W takich przypadkach, plantację należy również wspomagać dolistnie produktem FoliQ Aminovigor 2 l/ha z dodatkiem FoliQ CuMnS Plus 1 – 1,5 kg/ha. Jest to szczególnie ważne, gdy pożądany jest intensywniejszy wigor rośliny, a plantację będzie czekać ochrona herbicydowa.

Fot. Plantacja pszenicy ozimej w trakcie regeneracji (okolice Reszla),
na której zastosowano 102
kg N w formie azotanowej i amonowej (50/50)

Nadzieję dla tego regionu budzą wiosenne promienie słońca i wysokie temperatury, jednak wilgotność gleby nie pozwala w tej chwili na intensywne prace polowe. To z kolei wpłynie na opóźnienie siewu m.in. zbóż jarych i strączkowych.

Województwo zachodniopomorskie

W zachodniopomorskiem pogoda również nie rozpieszczała. Nagły przypływ ciepła 11 marca oraz niemalże natychmiastowe ochłodzenie ze spadkiem temperatur do -12°C i porywistym wiatrem do 40 km/h, były zabójcze dla rzepaku, w szczególności późno sianego, który przed zimą wykształcił kilka liści właściwych oraz cienką szyjkę korzeniową. Przetrwały jedynie silne rośliny, które weszły w okres zimowania w fazie 10 – 12 liści właściwych oraz z szyjką korzeniową o grubości minimum  1 cm. Mniejsze rośliny, nawet jeżeli przeżyły zimę, nie rokują dobrze i raczej nie rozwiną się odpowiednio do kwitnienia. Szacuje się, że w regionie wypadło około 20% rzepaku ozimego. Na plantacjach, które przezimowały, widać świeże przyrosty  i zaczynają się rozwijać korzenie włośnikowe.

Fot. Po lewej plantacja rzepaku ozimego z widocznymi uszkodzeniami mrozowymi,
po prawej plantacja z bardzo niską obsadą roślin

W świetle problemów z rzepakiem zaskakująca może wydawać się solidna kondycja zbóż, w tym jęczmienia, który także dobrze poradził sobie z trudnymi warunkami pogodowymi.  Jednak rzepak, w przeciwieństwie do zbóż, nie przechodzi okresu jarowizacji, tylko trwa w nieustannym procesie wegetacji, nawet w okresie zimy. Kilka cieplejszych dni na początku marca pobudziło rzepak do intensywniejszej wegetacji, co zaowocowało rozhartowaniem i rozrzedzeniem soków komórkowych. W tej sytuacji niskie temperatury, jakie wystąpiły w kolejnych tygodniach, wyrządziły tak duże szkody w rzepaku.

Fot. Plantacja pszenicy ozimej Moschus w bardzo dobrej kondycji

Tylko nieliczne pola zbóż wykazują znaczące uszkodzenia, które jednak wydają się być możliwe do pełnego zregenerowania. Na dzisiaj na większości dobrze rokujących plantacji rzepaku podano już drugą dawkę azotu, a w zbożach pierwszą.


Fot. Jęczmień ozimy Sandra; rekomendujemy wykonanie zabiegów regenerujących Nutri-Phite PGA 0,5 l + FoliQ CuMnS 1,5 kg/FoliQ Mikromix 0,5 l

Województwo pomorskie

Plantacje rzepaku w regionie nie wyglądają najlepiej. Po mokrej i zimnej jesieni rośliny są słabo rozwinięte. Większość plantacji osiągnęła jesienią fazę 3 – 4 liści właściwych (tylko w nielicznych przypadkach więcej), a szyjka korzeniowa nierzadko mierzyła poniżej 1 cm grubości. Po zimie mniejsze rośliny praktycznie zniknęły z pól. Pozostały mocniejsze, które jednak mają mocno uszkodzone części nadziemne. Kolejne dni pokażą, czy będą w stanie wznowić wegetację.

Fot. Rzepak ozimy Panama w dobrej kondycji, choć z widocznymi uszkodzeniami blaszek liściowych, które zostaną szybko zregenerowane

Również w przypadku pszenicy ozimej wiele roślin nie było w stanie rozpocząć procesu krzewienia jesienią. Testy bibułowe pokazują jednak, że mimo uszkodzonych końcówek liści, rośliny wznawiają wegetację. Problematyczne w tym regionie są jednak liczne wymokliska i zajeżdżenia gruntów na skrajach pól.

Fot. Po lewej pole ze strukturą zasiewów zniszczoną nadmiernym zajeżdżeniem
oraz wysoką wilgotnością gleby w chwili siewu, po prawej pszenica ozima z niską obsadą, ale w dobrej kondycji (południe Żuław)

W wielu rejonach północno-wschodniej Polski warunki pogodowe jesienią uniemożliwiły wykonanie siewów. Zależnie od regionu nieobsiane pozostało od 30 do nawet 70% areału gospodarstw. W tej chwili wielu rolników czeka, aby móc jak najszybciej obsiać te pola. Dopiero po zakończeniu tych prac przystąpią oni do ewentualnego przesiewania plantacji zbóż ozimych i rzepaku, które nie przetrwały zimy lub będą miały zbyt małą obsadę roślin na metrze.

Region Dolnego Śląska, Opolszczyzny oraz województw lubuskiego oraz wielkopolskiego

Na polach o umiarkowanej wilgotności, między 12 a 15 marca, niektórzy rolnicy zaczęli siać jęczmień jary. Potem w rejonie Dolnego Śląska i Opolszczyzny znowu spadł śnieg i nastąpił okres z bardzo niskimi temperaturami (-9 do -12°C), spotęgowanym silnym wiatrem. Na szczęście całkiem gruba warstwa śniegu (5 – 15 cm) uchroniła plantacje rzepaków, jęczmienia oraz pszenic przed wymarznięciem. Wegetacja ponownie stanęła.

Niestety w północnej części województwa lubuskiego i wielkopolskiego rolnicy nie mieli tyle szczęścia. Brak okrywy śnieżnej, niska temperatura i podmuchy wiatru spowodowały wypadnięcia słabszych plantacji rzepaku i zbóż.

Przed świętami rolnicy dokończyli rozsiewanie pierwszej dawki azotu na polach z pszenicą oraz ewentualnie drugiej dawki dawkę azotu na rzepak, mając na uwadze, że nadchodzi prawdziwa wiosna i będzie trzeba kończyć siew jęczmienia jarego lub przystąpić do zasiewów buraków czy kukurydzy.

Regiony Polski południowo-wschodniej

W tym regionie zmienna pogoda, silne wiatry i duże spadki temperatury również nie były łaskawe dla roślin. Kondycja roślin po zimie zależy głównie od występowania pokrywy śnieżnej i momentu, kiedy ona się pojawiała. W całym regionie występowały silne wiatry, ale w części południowej – w przeciwieństwie do północnej – duże spadki temperatury zanotowano po opadach śniegu. Tam, gdzie śnieg chronił rośliny,  sytuacja jest dobra. Poza wstrzymaniem wegetacji nie odnotowano negatywnego wpływu niskich temperatur.

Największy problem stanowi rozciągnięcie w czasie prac polowych, ze względu na dużą ilość wody na polach. Wysiano w całości pierwsze dawki azotu, ale ich działanie do tej pory było mocno ograniczone przez niskie temperatury i zmarzniętą w głębszych warstwach glebę, co dodatkowo spowalnia start wegetacji.

Na ten moment odnotowujemy kilkudniowe opóźnienie w stosunku do lat ubiegłych. Nie rozpoczęły się jeszcze siewy roślin jarych, a planowanie prac nastąpi dopiero po ustabilizowaniu się pogody i obeschnięciu pól.

Im dalej na północ od województwa śląskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego, lubelskiego i podkarpackiego, tym sytuacja na polach przedstawia się gorzej. Zauważalne są duże wysmolenia i rośliny w kiepskiej kondycji. Za przyczynę uznaje się między innymi późniejsze opady śniegu. Nie odnotowano jednak strat w plantacjach, które wcześniej zakwalifikowano jako zimujące. Po chwilowym wznowieniu wegetacji została ona ponownie zatrzymana przez niesprzyjające warunki pogodowe w drugiej połowie marca.

Rośliny powoli się regenerują, ale z uwagi na wcześniejsze dość mocne wysilenie, proces ten może okazać się powolny i wymagać pomocy ze strony rolnika. Niestety podanie potrzebnych roślinom w tej chwili mikro- i makroelementów jest niezwykle trudny z uwagi na ograniczoną możliwość wjazdu na pola.  Taka sytuacja występuje przede wszystkim w województwie łódzkim, części Mazowsza i na Podlasiu.

Jeżeli obecna sytuacja pogodowa nie ulegnie zmianie, a wysokie temperatury utrzymają się, wszystko wróci do normy i wegetacja szybko nabierze tempa.

Rekomendacje Agrii Polska

Do prewencyjnego i interwencyjnego uzupełniania niedoborów mikroelementów w zbożach rekomendujemy przede wszystkim FoliQ CuMnS Plus 1,5 kg/ha oraz FoliQ Mikromix 0,5 – 1,0 l/ha. Pierwszy zawiera wysokie dawki niezbędnych dla zbóż manganu, cynku oraz miedzi. Drugi to nawóz zawiesinowy o wysokiej koncentracji kluczowych mikroelementów, wzbogacony dodatkami poprawiającymi jakość cieczy roboczej i przyswajalność składników.

W zapowiadającym się trudnym sezonie wiosennym nie może zabraknąć produktów stymulujących wzrost, dlatego polecamy zastosowanie tej wiosny także nawozów FoliQ Aminovigor 2 – 3 l/ha i FoliQ Ascovigor 2 – 3 l/ha. Aminovigor wyróżnia się wysokim stężeniem wolnych aminokwasów i mikroelementów. Jest idealny do wspomagania procesów regeneracji roślin po zimie, ponieważ kompleks aminokwasowo-mineralny stanowi główny budulec uszkodzonej przez mróz tkanki. Ascovigor oparty jest o wyciąg z alg morskich, naturalne hormony wzrostu i wzbogacony zestawem mikroelementów oraz witamin. Produkt wpływa korzystnie na przebieg procesów życiowych, stymulując rozwój systemu korzeniowego oraz wzrost roślin.

W naszej ofercie klienci znajdą także nawóz Nuti-Phite PGA 0,5 – 1,0 l/ha, łączący w składzie fosfo­nian oraz pyroglutaminian. Fosfonian podnosi odporność roślin na porażenie przez choroby i łagodzi skutki stresów abiotycznych. Pyroglutaminian jest naturalnym aminokwasem, regulującym metabolizm rośliny i odpowiadający m.in. za przyśpieszenie procesu fotosyntezy, a przez to przyczyniający się do wzrostu biomasy korze­ni oraz liści i w efekcie poprawiający plonowanie.

Poprzedni artykuł
Prosto z budowy: Inwestycja w Aleksandrowie cz. 11
route_baner
Następny artykuł
Raport sadowniczy - tydzień 15 (2018)