26.04.2018r

Raport upraw – jagodowe – tydzień 17 (2018)

Raport upraw – jagodowe – tydzień 17 (2018)

Warunki  termiczne w kwietniu sprzyjają rozwojowi roślin. Jednak tak intensywny wzrost roślin jest sporym utrudnieniem w planowaniu prac na plantacjach i wymaga szybkiego reagowania na zmieniające się fazy rozwojowe.

 

Szkodniki

Ciepła pogoda sprzyja nie tylko roślinom, ale również szkodnikom. Na plantacjach truskawek zbliżamy się do kwitnienia. Na odmianach wczesnych, po uważnej lustracji, pomiędzy ogonkami liściowymi można już dostrzec pędy kwiatostanowe. Pojawiające się pędy kwiatostanowe mogą być uszkadzane przez kwieciaka malinowca, który w ostatnich latach był dużym zagrożeniem. Masowe wystąpienie tego szkodnika przyczyniło się do start na plantacjach, gdzie nie wykonano zabiegów zwalczających tego owada lub wykonano je zbyt późno.

Dobierając preparaty do zwalczania szkodników, należy unikać insektycydów totalnych, ponieważ mogę one być szkodliwe również dla owadów pożytecznych i przede wszystkim toksyczne dla pszczół. Mimo że truskawki jeszcze nie kwitną, to na plantacjach lub w bliskim sąsiedztwie znajdują się już kwitnące chwasty, które są pożytkiem dla owadów zapylających.

Fot. Po lewej – chrząszcz kwieciaka malinowca, po prawej – pęd kwiatostanowy we wczesnej fazie rozwojowej

Okres przed kwitnieniem to również moment na zwalczanie roztocza truskawkowca. Ze względu na mały rozmiar nie jesteśmy w stanie zobaczyć gołym okiem tego szkodnika na liściu, jednak jego obecność można stwierdzić na podstawie typowych deformacji liści. W późniejszej fazie szkodnik ten może uszkadzać również owoce, prowadzić do ich deformacji i obniżenia jakości handlowej.

Skuteczną walkę z tym szkodnikiem jest w stanie zapewnić dobre pokrycie roślin w trakcie oprysku. Należy pamiętać, aby stosować akaracydy w mieszaninie z adiuwantem. Polecamy dodatek Designera w dawce 0,2 – 0,25 l/ha, który dzięki unikalnej mieszaninie mieszanie dwóch substancji (organosilikonu i lateksu) zapewni dobre pokrycie i penetracje pofałdowanych liści.

Na krzewach porzeczek, zwłaszcza w kwaterach słabo chronionych, bez trudu znaleźć można pierwsze kolonie mszyc. Plantatorzy powinni przeprowadzić lustrację swoich krzewów na obecność tego szkodnika, a jeśli on występuje, wykonać natychmiast zabieg zwalczający.

Fot. Po lewej – kolonia mszyc na liściu porzeczki, po prawej – liść uszkodzony przez roztocza

Zwalczanie chwastów

Bezdeszczowa aura sprzyja utrzymaniu skuteczności chwastobójczych zabiegów doglebowych, wykonanych jesienią lub wiosną. Brak wilgoci w glebie nie sprzyja również kiełkowaniu chwastów z gleby. Ta sytuacją może mieć konsekwencje w późniejszym okresie, gdy nadejdą opady i nasiona chwastów zaczną masowo kiełkować. Należy wziąć pod uwagę, że w późniejszym czasie nie będziemy mogli zwalczyć tych chwastów chemicznie.

Najczęściej punktowo w rzędach roślin znajdują się chwasty w pełni wykształcone. Takich roślin niestety nie zwalczają żadne herbicydy dostępne w uprawie truskawek. Obecnie zwalczać można jedynie chwasty jednoliścienne, stosując graminicydy. Trzeba też pamiętać o podstawowej zasadzie, że powinno się zachować kilkudniowy odstęp przed oraz po uprawie gleby a stosowaniem graminicydów. Nie należy ich stosować również w połączeniu z herbicydami zwalczającymi chwasty dwuliścienne. W tym wypadku także konieczny jest kilkudniowy odstęp między zabiegami. W tej chwili zabiegi herbicydowe trzeba robić wieczorem,  gdy spodziewamy się ciepłej nocy i gdy nie są prognozowane żadne opady w ciągu kilku następnych godzin.

Fot. Chwasty jednoliścienne skutecznie zwalczą graminicydy, dwuliścienne należy usunąć mechanicznie lub ręcznie

Nawożenie

Szybki rozwój roślin i brak opadów utrudniają wykorzystanie przez rośliny składników mineralnych dostarczonych w postaci nawozów posypowych. Na plantacjach z systemem nawadniania należy rozpocząć nawadnianie roślin, co ułatwi pobieranie składników pokarmowych z gleby oraz zapobiegnie deficytowi wody w czasie kwitnienia.
Warunki pogodowe oraz straty mrozowe, które spowodowały uszkodzenie wiązek przewodzących prowadzą do wystąpienia objawów niedoboru składników na liściach.

Fot. Po lewej – objawy niedoboru Mg na malinie, po prawej – objawy niedoboru N na truskawce

We wczesnych fazach rozwojowych najczęściej obserwować można deficyt jednego z makroelementów. Niestety niejednokrotnie trudno jest jednoznacznie określić, z niedoborem jakiego składnika mamy do czynienia. Do zidentyfikowania problemu przydatna może być regularnie wykonywana analiza gleby i historia dotychczasowego nawożenia.

Alternatywą dla nawożenia doglebowego jest nawożenie pozakorzeniowe, które bywa jedynym skutecznym sposobem dostarczenia potrzebnych roślinie składników w niekorzystnych warunkach. Na plantacjach, gdzie obserwowane są niedobory składników lub wzrost roślin jest słaby lub występują różnice w tempie wzrostu poszczególnych roślin (np. z powodu uszkodzeń zimowych), należy wykonać dolistne nawożenie. Rekomendujemy zastosowanie w takich wypadkach zbilansowanego nawozu  FoliQ Makro PK (110 g/l N + 220 g/l P2O5 + 220 g/l K2O oraz mikroelementy). Tam gdzie problemem są niedobory magnezu lub wcześniej wykonana analiza gleby wykazała niską lub średnią zawartość tego składnika, nawet pomimo zastosowania magnezowych nawozów doglebowych, warto sięgnąć po wysoko skoncentrowany, szybko przyswajalny FoliQ Magnezowy.

Poprzedni artykuł
Raport upraw – tydzień 16 (2018)
route_baner
Następny artykuł
Agrii Demo Tour 2018