15.06.2018r

Raport sadowniczy – tydzień 24 (2018)

 W większości regionów sadowniczych istotnym problemem w tym momencie jest niedobór wody. Sytuacja jest o tyle niebezpieczna, że wysokie temperatury pojawiły się w tym roku znacznie wcześniej niż w latach ubiegłych. Opad czerwcowy, którego wysoką skalę obserwujemy przede wszystkim na triploidalnych odmianach jabłoni, jest w dużej mierze efektem temperatur panujących w czasie kwitnienia. To za ich przyczyną kwitnienie trwało relatywnie krótko i obserwowaliśmy małą aktywność owadów zapylających. W większości sadów nadmiar kwiatów był na tyle wysoki, by mimo tego móc spodziewać się przyzwoitych plonów.

 

Choroby grzybowe

W wielu sadach obserwujemy plamy parcha jabłoni, który jest efektem wcześniejszych infekcji pierwotnych. Wprawdzie obecna pogoda nie sprzyja dalszemu rozwojowi chorób grzybowych, w tym wtórnym infekcjom Venturia Inaequalis, jednak w sadach, w których obserwujemy aktywne plamy, istnieje ryzyko infekcji wtórnych na zawiązki. Zaleca się zatem wykonywać zabiegi co około 10-14 dni produktem kontaktowym bazującym na kaptanie, w szczególności, gdy zapowiadane są zmiany pogodowe.

Opadów deszczu nie potrzebuje natomiast sprawca mączniaka jabłoni, ponieważ niska wilgotność i wysokie temperatury sprzyjają rozwojowi tej choroby. Nawet w sadach, w których do tej pory skutecznie prowadzona była ochrona, zauważamy świeże objawy mączniaka na dolnej stronie liści. W tym przypadku wskazana jest regularna ochrona fungicydowa. W zależności od poprzednio użytych preparatów, wybieramy grupę IBE (Score 250 EC), strobiluryny (Zato 50 WG), SDHI (Sercadis, Fontelis, Luna Experience) oraz fenyloacetamidy (Kendo 50 EW).

 

Choroby bakteryjne

W wielu rejonach możemy zaobserwować objawy chorób bakteryjnych na drzewach owocowych, w tym dwóch najpowszechniejszych: zarazę ogniową (Erwinia Amylovora) oraz raka bakteryjnego drzew owocowych (Pseudomonas Syringae). Niestety, środki grzybobójcze nie zwalczają bakterii. W tym sezonie na rynku pojawił się nawóz Sergomil, który zawiera miedź w naturalnej formie, wykazującą działanie systemiczne i co najważniejsze, bezpieczną do zastosowania w okresie wegetacji. Jest to obecnie najlepsze rozwiązanie wspomagające walkę z chorobami bakteryjnymi. W przypadku znacznej presji chorób bakteryjnych, wskazane jest także użycie naprzemiennie
z Sergomilem (2 l/ha) nawozu fosfonianowego Maxi Fos (2 l/ha).

Choroby bakteryjne są dużym zagrożeniem w sadach drzew pestkowych i ziarnkowych,  dlatego nie należy ich lekceważyć (fot. S. Sońta)

 

Szkodniki

W przeciwieństwie do chorób grzybowych, wysokie temperatury sprzyjają rozwojowi szkodników. Nie zatrzymał się jeszcze lot pierwszego pokolenia owocówki jabłkóweczki, co zmusza nas do regularnej ochrony przeciwko temu szkodnikowi. Prawdopodobnie jak w minionym sezonie, granica między pierwszym i drugim pokoleniem szkodnika będzie zatarta, a presja notowana przez całe lato. Na szczęście dostępne na rynku rozwiązania pozwalają skutecznie zwalczyć to zagrożenie. W zależności od dotychczasowej ochrony, do wyboru mamy: chlorantraniliprol (Coragen 200 SC), indoksokarb (Steward 30 WG), metoksyfenozyd (Runner 240 SC) oraz benzoesan emamektyny (Affirm 095 SG).

Do precyzyjnego określenia lotu owocówki jabłkóweczki oraz zwójkówek liściowych, niezbędny jest monitoring za pomocą pułapek lepowych

Lokalnie obserwujemy rozwój przędziorków, przede wszystkim przędziorka chmielowca. W tym przypadku warto zastosować tebufenpirad (Pyranica 20 WP) + adiuwant lateksowo-silikonowy Designer. Zaletą tego rozwiązania jest krótki czas metabolizmu substancji – po niecałym miesiącu, nie powinna być wykryta w jabłkach. W związku z tym jest to też rozwiązanie szczególnie rekomendowane dla osób, które planują uzyskać niską liczbę substancji aktywnych w jabłkach.

 

Nawożenie dolistne – wapń

Lokalnie obserwujemy także niedobory magnezu i potasu na liściach drzew owocowych. Może to być wynikiem niedoboru składnika w glebie, ale również utrudnionego pobierania z uwagi na panujące warunki atmosferyczne. Po stabilizacji pogody, warto wykonać dolistny zabieg nawozem Foliq Makro PK w dawce 5 l/ha.


Należy pamiętać, że najistotniejszym składnikiem dostarczanym prewencyjnie w tym momencie do owoców, jest wapń. Optymalne zaopatrzenie w ten składnik pozwoli ograniczyć choroby fizjologiczne, wspomoże proces poprawy jędrności owoców oraz znacznie zmniejszy ich podatność na pękanie. W zależności od odmiany i planowanego czasu przechowywania, w ciągu sezonu należy wykonać kilka zabiegów produktami wapniowymi.
Bardzo dobrze sprawdzi się tutaj Foliq Calmax, zawierający wapń oraz magnez, azot
i mikroelementy. Kolejne zabiegi proponujemy wykonać naprzemiennie nawozami Foliq Amical (wapń, mangan, cynk, aminokwasy roślinne) i MobiCal (wapń, krzem, magnez).

Aby uniknąć problemów z chorobami fizjologicznymi, takimi jak gorzka plamistość podskórna, należy zintensyfikować dokarmianie owoców wapniem

 

Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.

Autor: Arkadiusz Sławiński, Menedżer ds. Rozwoju

 

 

Poprzedni artykuł
Po owocach je poznacie!
route_baner
Następny artykuł
Raport upraw – tydzień 24 (2018)