30.04.2018r

Raport sadowniczy – tydzień 17 (2018)

Kwitnienie

Rośliny nadrobiły spóźnioną wiosnę bardzo sprawnie. W tym momencie fazy rozwoju roślin są bardziej zaawansowane niż rok temu o tej porze. Wiele odmian jabłoni jest w fazie pełni kwitnienia. Kwitnienie kończą gatunki pestkowe.

Planując jakiekolwiek zabiegi chemiczne w sadzie, należy szczególną uwagę zwracać na okres prewencji dla pszczół, zaprzestać wykonywanie zabiegów insektycydami
i herbicydami na okres kwitnienia, a konieczne opryski wykonać poza okresem aktywności owadów zapylających. Warto kolejny raz przypomnieć, że zapis na etykiecie w punkcie dotyczącym prewencji „nie dotyczy” oznacza, że środek w ogóle nie jest przeznaczony na stosowanie w tym okresie (np. jest przeznaczony do zabiegów tylko wczesną wiosną lub w okresie późnego lata) i nie jest równoznaczne z bezpieczeństwem dla pszczół.

Fot. na Mazowszu większość odmian jest w fazie kwitnienia

Choroby grzybowe

Parch jabłoni

Brak opadów deszczu kraju skutkuje – jak do tej pory – brakiem  poważniejszych infekcji parcha jabłoni w wielu lokalizacjach. Pula zarodników workowych grzyba Venturia Inaequalis jest jednak wysoka i nadal należy prowadziź intensywną ochronę przeciwko parchowi jabłoni, ponieważ najbliższe opady deszczu mogą spowodować uwolnienie znacznej liczby zarodników workowych i potencjalną infekcję.

Skala zagrożenia zależy w dużej mierze od czasu uwilgocenia liści po opadzie oraz kolejnych opadów. Najlepiej zagrożenie możemy monitorować na podstawie modeli chorobowych np. RIMpro (dostępne poprzez Instytut Praktycznego Sadownictwa). W celu podniesienia skuteczności substancji kontaktowych dodajemy do kaptanu/ditianonu MaxiiFos. Przyczepność substancji do liści (wskazane przed dużymi opadami deszczu) znacząco poprawi Designer 0,2 – 0,25 l/ha (organosilikon + lateks).

 

Mączniak jabłoni

Sprawca mączniaka prawdziwego jabłoni Podosphaera leucotricha, w przeciwieństwie do większości grzybów, wykształcił możliwość rozwoju i infekowania bez uwilgocenia lub opadu deszczu. Obecna pogoda sprzyja rozwojowi tej choroby. Ponadto mamy wysoką presję z ubiegłych sezonów.

Jeżeli przed kwitnieniem nie został wykonany zabieg preparatem o działaniu wgłębnym czy systemicznym, należy wykonać go jak najszybciej. Najwyższą skuteczność osiągamy po zastosowaniu substancji z grupy fenyloacetamidów (np. Kendo 50 EW), SDHI+IBE (np. Luna Experience), SDHI (np. Fontelis 200 SC, Sercadis) ewentualnie strobiluryny (np. Discus 500 WG, Zato 50 WG). Dodatek nawozu MaxiFos do zabiegów przeciwko parchowi jabłoni ogranicza również porażenie mączniakiem.

Fot. Porażone rozety liściowe – ich wycinanie znacząco ułatwia dalszą ochronę

 

Brunatna zgnilizna drzew pestkowych

W ubiegłym sezonie, głównie ze względu na niedostateczną ochronę wiśni czy czereśni, mieliśmy wysokie porażenie tzw. moniliozą. Okres kwitnienia i opadania płatków kwiatowych jest kluczowym okresem do wykonania zabiegów ograniczających tę chorobę. W tej fazie wybieramy substancje o najwyższej skuteczności działania (np. fluopyram + difenokonazol, tebukonazol, difenokonazol, cyprodynil + fludioksonil, boskalid + piraklostrobina).

 

Przerzedzanie chemiczne jabłoni

W tym momencie prognozy pogody nie wskazują na wystąpienie przymrozków. Pogoda bywa jednak zmienna dlatego należy ciągle śledzić prognozy. W wielu kwaterach obserwujemy bardzo dużo pąków kwiatowych założonych w ubiegłym sezonie. Szczególnie na odmianach podatnych na przemienność owocowania (głównie grupa Jonagolda, Gloster, Ligol, w mniejszym stopniu Idared czy Gala) warto zastanowić się nad rozsądnym przerzedzaniem chemicznym, nawet jeśli z jakichś względów unikaliśmy tego typu zabiegów w przeszłości. Zbyt obfite zawiązanie z pewnością spowoduje problemy z ilością pąków kwiatowych na przyszły sezon. Sama korekta ręczna praktycznie nie pomoże w tym aspekcie.

Dostępność środków do przerzedzania pozwala dobrać produkty o mocniejszym lub delikatniejszym mechanizmie działania. Nie da się podać uniwersalnego produktu dla wszystkich odmian i kwater. Nawet w obrębie danego gospodarstwa należy różnicować zabiegi zależnie od odmiany, siły wzrostu czy plonowania w minionych latach.

Do wyboru mamy nawozy o działaniu parzącym kwiaty, bazujące na tiosiarczanie amonu (ATS, Floredux), które wydają się być ciekawe dla odmian takich jak Szampion czy Gala. Od fazy opadania płatków kwiatowych możemy wybierać środki z grupy regulatorów. Są to dość bezpieczne rozwiązania, czasami jednak przerzedzające za słabo. Bardzo dobre efekty możemy również osiągnąć stosując Brevis 150 SG (zawiązki 6 – 8 mm).

 

Nawożenie dolistne – stymulacja

Faza kwitnienia to dobry czas na rozpoczęcie stosowania nawozów o działaniu stymulującym podziały komórkowe. Procesy te w nowo tworzonych owocach następują przede wszystkim przez pierwsze tygodnie po kwitnieniu. Stosowanie w tym momencie produktów Foliq Ascovigor oraz Foliq Aminovigor wpływa na powstanie większej ilości komórek i większy rozmiar owoców jesienią, co zostało potwierdzone badaniami.

Foliq Ascovigor poza wyciągiem z alg morskich zawiera mikroelementy w tym bor 3,7%, co przy dawce 2,5 – 3 l/ha oznacza, że stosując FoliQ Ascovigor jednocześnie wykonujemy jeden zabieg borowy. Rekomendujemy 2 – 3 krotne zastosowanie mieszaniny Foliq Ascovigor + Foliq Aminovigor, od kwitnienia w odstępach około tygodnia.

 

Rekomendowane nawozy dolistne Faza
FoliQ Ascovigor 2,5 l/ha + FoliQ Aminovigor 2,5 l/ha Pełnia kwitnienia
Opadanie płatków kwiatowych

 

Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.

Poprzedni artykuł
Zadbaj o dorodne owoce już teraz!
route_baner
Następny artykuł
Raport upraw – jagodowe - tydzień 20 (2018)