Raport Agrii o stanie upraw – tydzień 14/2016

Pomorze i północny wschód
Miniony tydzień przyniósł rolnikom mnóstwo pracy. W rzepaku pojawiły się pierwsze naloty chowacza. Wykonywane były zabiegi insektycydowe połączone z ochroną fungicydową oraz dokarmianiem dolistnym. Plantacje wymagające odchwaszczania również zostały opryskane herbicydami. Nawożenie azotowe w rzepaku na tym etapie zostało wykonane praktycznie w 100%.

Zboża, które przezimowały, wymagają wciąż nawożenia dolistnego mikro- i makroelementami. Bardzo często na plantacjach zbóż widać, że rośliny mają problem z efektywnym pobieraniem niektórych składników pokarmowych, np. fosforu z gleby. W wielu przypadkach poza mikroelementami rolnicy stosują preparaty dokrzewiające.

Plantacje żyta hybrydowego, które były siane we wczesnym terminie, osiągnęły fazę pierwszego kolanka i wymagają zabiegu regulacyjnego.

Pszenica ozima nabiera życia. W tym roku na plantacjach ozimych raczej nie wykonuje się zabiegów fungicydowych w fazie T0, a więc przed pierwszym kolankiem. Wykonano natomiast zabiegi dokarmiające oraz dokrzewiające.

Pszenica jara zaczęła szpilkować. Ponieważ pogoda sprzyjała, rozpoczęły się już siewy buraków cukrowych. Siano również groch w gospodarstwach, które mają wyznaczone przez przetwórnie wczesne terminy zbioru.

Kujawy
W minionym tygodniu na Kujawach trwały dalsze prace polowe związane z zasiewami. Ukończono siewy zbóż jarych oraz buraków, a rozpoczęto siewy kukurydzy. Wciąż z pól znikają uprawy ozime.

W najgorszej kondycji są pszenice ozime, które nie pobierają składników przez korzenie, a rośliny cały czas wypadają. Rzepaki wegetują, ale w odniesieniu do poprzednich lat nie rokują optymistycznie.

Wszystko wskazuje na to, że prawdopodobnie w następnym tygodniu staniemy przed koniecznością likwidacji plantacji ozimych. Sytuację pogarsza fakt, że pomimo wystąpienia przelotnych opadów, nadal jest bardzo sucho. W celu utrzymania plantacji w dobrej kondycji należy rozpocząć systematyczne dokarmianie dolistne, zarówno makro- jak i mikroelementowe.

Obecnie w dobrej kondycji są tylko żyta, z których dorodne plantacje osiągnęły już fazę 32 i zdecydowanie jest to przysłowiowy „ostatni dzwonek” na aplikację regulatorów wzrostu.

Południowy wschód
Tydzień był wyjątkowo ciepły – w środę temperatura przekraczała 22°C. Efektem ocieplenia był bardzo duży nalot chowaczy i słodyszka rzepakowego, dlatego też rolnicy wykonywali zabiegi insektycydowe. Plantacje rzepaku, które dobrze przezimowały, potraktowano już fungicydami z grupy regulatorów.

Niepokój wzbudzają plantacje pszenicy ozimej. Nie widać efektów pobierania azotu i rośliny bardzo słabo się regenerują. Klienci ratują je zabiegami dolistnymi.

Pod koniec tygodnia zaczął padać deszcz, który ma szansę choć w niewielkim stopniu zmienić sytuację na polach. Rolnicy są zdeterminowani, by w wielu sytuacjach zastosować zabiegi dokrzewiające z mikroelementami i bioregulatorami.

Siewy/przesiewy są już w większości zakończone z wyjątkiem plantacji soi. Tutaj z kolei pojawiają się już obawy o późne, majowe przymrozki.

Zboża jare już szpilkują, co przybliża moment podania dawki azotu na krzewienie i zabiegi herbicydowe.

W regionie pozostało niewiele jęczmienia ozimego. Prawdopodobnie uległ zniszczeniu przez późne przymrozki sięgające ok. -6°C.


Północny zachód

Na początku kwietnia na Pomorzu wystąpił duży nalot chowacza czterozębnego. Rolnicy już po jednym dniu od wystawienia wabika znajdowali w miskach nawet po 40 sztuk tego szkodnika.

Próg szkodliwości chowacza czterozębnego wynosi ok. 8 sztuk po trzech dniach od wystawienia miseczki. Dlatego też niezwłocznie trzeba było wykonać zabieg insektycydowy. W poprzednich latach zabieg ten pokrywał się z zabiegiem fungicydowym, a zarazem regulacyjnym rzepaku. Jednak w tym roku połączenie tych zabiegów nie było możliwe, gdyż rzepak nie osiągnął jeszcze odpowiedniej fazy rozwojowej. Przy okazji zabiegu insektycydowego rolnicy mieli okazję do wykonania dolistnego dokarmienia roślin, które nadal nie są w najlepszej kondycji.

Południowy zachód
Na dolnym Śląsku w nocy z 1 na 2 kwietnia lokalnie wystąpiły przymrozki od -3°C, a w Kotlinie Kłodzkiej nawet -6°C. Zmiana była krótkotrwała, bo już następnego dnia temperatura dochodziła już do 15°C, a w kolejnych dniach nawet do 25°C. W piątek wystąpiło ochłodzenie połączone z przelotnymi opadami deszczu.

Fazy rozwojowe pszenicy i rzepaku zmieniały się z dnia na dzień. W czwartek w okolicach Ziębic na pszenicy Premio sianej pod koniec września wykonano zabieg T1 wraz ze skracaniem (faza 31-32). W większości pszenic, które były siane około połowy października, pierwsze kolanko jest widoczne na wysokości 3-5 mm, co oznacza, że w przyszłym tygodniu należy wykonać zabieg skracający w fazie T1.

Jęczmień jary zaczyna szpilkować, natomiast zabieg skracania i T1 w jęczmieniu ozimym planowany jest na przyszły tydzień.

W rzepakach chowacz pojawiał się sporadycznie po 2-5 szt. w naczyniach, zmagano się natomiast z silną inwazją słodyszka – od 13 do 24 szt. w naczyniach. Wykonywano zabiegi insektycydowe chloropiryfosem, łącząc je z fungicydowymi.

W okolicach Wrocławia i Ząbkowic Śląskich niektóre duże gospodarstwa rozpoczęły siew kukurydzy.

 

***

Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie. 

Poprzedni artykuł
Raport Agrii o stanie upraw – tydzień 13
route_baner
Następny artykuł
Program Partnerski Agrii Profit