21.02.2018r

O adiuwantach na 58. Sesji Naukowej IOR

W dniach 6-8 luty w Opalenicy odbyła się 58. Sesja Naukowa Instytutu Ochrony Roślin. Jak zwykle nie brakowało ciekawych wystąpień naukowców z najlepszych polskich uczelni i instytutów. Na uwagę zasługuje fakt, że aż 5 wystąpień dotyczyło szeroko pojętego tematu adiuwantów/kondycjonerów wody.

Prof. Mariusz Kucharski, kierownik Zakładu Herbologii i Technik Uprawy Roślin IUNG Wrocław, przedstawił doświadczenie laboratoryjne oceniające potencjał adiuwantów dla zwiększenie retencji substancji czynnej po opadzie deszczu. Okazało się, że dodatek produktu zawierającego organosilikony + lateks (Designer) do pestycydu bazującego na popularnej substancji aktywnej kaptan, pozwalał na zachowanie aż 20% więcej substancji czynnej na liściach po symulowanym opadzie deszczu. Inne rozwiązania zmniejszyły ilość substancji aktywnej na liściach, co potwierdza, jak ważne jest dobranie odpowiedniego adiuwanta do danego pestycydu.

W podobnym tonie, swój referat wygłosił prof. Roman Kierzek, wskazując również, że trudno wskazać uniwersalny adiuwant i typ rozpylacza do każdego środka chemicznego, a brak wiedzy i zły dobór adiuwantu może pogorszyć skuteczność zabiegu. W swoim wystąpieniu profesor przedstawił wyniki własnych badań z różnymi adiuwantami i rodzajami rozpylaczy. Wyniki nie były jednoznaczne, jednak zaobserwowano pozytywny wpływ adiuwanta Designer na większą retencję cieczy opryskowej przy zastosowaniu rozpylacza asymetrycznego Lechler IDTA 12002, niezależnie od odmiany pszenicy, gęstości łanu oraz opryskiwanych części roślin (kłos, liść flagowy).

Drugiego dnia na uwagę zasługiwało wystąpienie prof. Zenona Woźnicy, który zmierzył się z trudnym tematem procesu rejestracji adiuwantów. Profesor przedstawił obecny stan prawny w Polsce, który pozwala na dość sprawny proces wprowadzenie adiuwantów na rynek, ale niestety przyczynia się również do pojawiania się rozwiązań niesprawdzonych. Nadal jedynie część producentów/dystrybutorów wykonuje badania skuteczności swoich rozwiązań, co prowadzi do bałaganu na rynku i powoduje mętlik w głowie producentów rolnych. Profesor wskazał na rozwiązania wykorzystane w USA (9 stanów) i Kanadzie gdzie adiuwanty przechodzą podobny proces rejestracji jak ś.o.r. oraz wprowadzono system certyfikacji tych produktów. W Wielkiej Brytanii z kolei, powstała szczegółowa baza danych/wyszukiwarka adiuwantów wprowadzająca porządek w tym segmencie produktów. Prawdopodobnie czekają nas zmiany związane z rejestracją adiuwantów w Polsce, wiele jednak zależy od prac Komisji Europejskiej.

Poprzedni artykuł
Katalog uprawy rolnicze wiosna 2018
route_baner
Następny artykuł
Raport upraw – tydzień 12 (2018)